Spróbuję skonsolidować i wyjaśnić pewne niedopowiedzenia:
massagewarsaw pisze:nie trzeba miec zadnych uprawnien zeby otworzyc gabinet masazu, ani nawet nie potrzeba zadnych, zeby w nim pracowac nie trzeba miec zadnych uprawnien zeby otworzyc gabinet masazu, ani nawet nie potrzeba zadnych, zeby w nim pracowac.
Nie całkiem jest tak. Rzeczywiście żeby otworzyć gabinet masażu (oczywiście tylko relaksacyjnego, z leczniczym inna sprawa) nie musisz mieć uprawnień. Ale żeby masaż wykonywać, jak najbardziej musisz - cytuję art. 19 ustawy o swobodzie działalności gospodarczej: "Jeżeli przepisy szczególne nakładają obowiązek posiadania odpowiednich uprawnień zawodowych przy wykonywaniu określonego rodzaju działalności gospodarczej, przedsiębiorca jest obowiązany zapewnić, aby czynności w ramach działalności gospodarczej były wykonywane bezpośrednio przez osobę legitymującą się posiadaniem takich uprawnień zawodowych". A
każda działalność mająca związek ze zdrowiem człowieka, kwalifikacji takich wymaga i Urząd rejestrujący działalność gospodarczą może (prawda, że rzadko to czyni, głównie jesli wpłynie jakaś skarga) stan ten skontrolować.
massagewarsaw pisze:kręgarz nie jest regulowany.
Rzeczywiście nie jest, a to dlatego, że w Polsce zawód kręgarza formalnie nie istnieje, zaś w rozumieniu prawnym jest to
znachor i podlega odpowiednim przepisom kodeksu karnego, (tyle, że na razie jest ścigany jedynie jak coś się stanie, z oskarżenia prywatnego [ostatnio miało miejsce kilka takich przypadków zakończonych wyrokami skazującymi], w niedalekiej przyszłości ponoć ma się to zmienić, na niekorzyść kręgarzy oczywiście).
krzysne pisze:Bo na przykład technik dentystyczny może praktycznie to samo co dentysta poza paroma rzeczami, a technik farmacji nie może tylko otworzyć własnej apteki.
Też nie tak: technikowi dentystycznemu obecnie nie wolno w ogóle pracować w jamie ustnej pacjenta (poza "wymierającymi" powoli technikami, którzy te uprawnienia te wcześniej nabyli) nie wolno zatem ani leczyć ani usuwać zębów. Natomiast technik farmaceuta nie może samodzielnie przygotowywać leków, co jest zastrzeżone dla magistrów. Nie chodzi więc tylko o o otworzenie własnej apteki.
TK pisze:
Technik masażysta, w przeciwieństwie do fizjoterapeuty,
nie ma uprawnień na wykonywanie zabiegów fizykalnych, więc możliwe, że problem byłby tu w przypadku otwarcia własnej mini-przychodni
.
Jest dokładnie tak, w dodatku jesli technikowi masażyście marzy się np. kontrakt na masaż z NFZ, to może sobie "odpuścić" (znam takie przypadki), ponieważ ani technik masażu ani fizjoterapii nie ma prawa do pracy
samodzielnej, prawo wymaga bezpośredni nadzór ze strony magistra fizjoterapii. W przypadku gabinetu prywatnego patrzy sie na to przez palce, chociaż i tu formalnie wymaga się posiadania przez pacjenta zlecenia lekarskiego. W innych krajach nakaz ten jest bardzo rygorystycznie egzekwowany.