Strona 2 z 2
: 2012-10-25, 21:16
autor: karolina770
Pozwole sobie na odpowiedz co to wypowiedzi Pana ,,Ryspaw,,. Nigdy w zyciu we wlasnym gabinecie nie robilam masazu na czas, bo taki masaz jest bez sensu i nigdy nie patrze na zagarek. Robie to tak jak powinien wygladac prawidlowo wykonany masaz nie patrzac na zegarek i prosze niech Pan czyta wyraznie ja napisalam PRZYKLADOWE 4 MINUTY bo jak inaczej mialam opisac to o co mi chodzi ?? Prosze zauwazyc slowo ,,PRZYKLADOWE,,. Rownie dobrze moglam napisac przykladowe 2 minuty lub 5 minut. To byl przyklad do opisania tego co chcialam przekazac innym forumowiczom. Pracujac w szpitalu panstwowym na masaz mialam 15 minut i ani minuty dluzej bo tak wymagal NFZ. A taki masaz to niestety nie masaz.
: 2012-10-25, 22:36
autor: Kajaanna
Szczawik pisze:Nie mam ochoty, wdawać się w dyskusje,i robić spamu w tym temacie, który i tak pewnie zostanie usunięty.
A znów mógł bym się odnieść do kilku akapitów
Dyskutować można z osobą która nabyła już jakąś wiedzę, i posiada argumenty,a nie umiejętność "bicia piany":)
Myślę że czytający ten temat forumowicze ocenią kto ma kłopoty ze zrozumieniem słowa pisanego. Ja czy Pani.
I proponuję najpierw poświęcić więcej czasu na naukę a potem zabierać się za krytykę.
Przy odwrotnej sytuacji, może to powodować tylko śmieszność.
Niemniej , pozdrawiam Panią w ten pochmurny dzień

hehe no dobrze, powiedzmy, ze jeszcze podstaw nie pojęłam

: 2012-10-25, 22:45
autor: Kajaanna
Pracujac w szpitalu panstwowym na masaz mialam 15 minut i ani minuty dluzej bo tak wymagal NFZ. A taki masaz to niestety nie masaz.
świeta prawda, kiedy ja zrobiłam swój pierwszy masaż w szpitalu o 5 min za długo to juz oberwało mi sie za tak długo... wiec kazdy kolejny robiłam co chwile zerkajac na zegarek. Miałam często panią z SM i miałam na to smieszne 20 min... W ogóle kazdy pacjent miał 20 minut obojętnie czy potrzebował więcej czasu na masaz... (tylko jednej pani się udawało bo po niej juz nikogo nie było wiec jej poswiecałam wiecej czasu ) więc nie wyobraząm sobie jak osoba, która jest nauczona robic masaż pleców zaczynając od jednej połowy mogłaby go zrobić w 20 min.
: 2012-10-26, 19:36
autor: elpawel
To po co te dyskusje. Masaż na NFZ to nie masaż tylko paranoja. W dzisiejszej profesjonalniej fizjoterapii takie podejście do pacjenta jest karygodne. Szkoda ciągnąć ten wątek bo to nie ma sensu.
: 2012-10-26, 22:34
autor: administrator
elpawel pisze:To po co te dyskusje. Masaż na NFZ to nie masaż tylko paranoja. W dzisiejszej profesjonalniej fizjoterapii takie podejście do pacjenta jest karygodne. Szkoda ciągnąć ten wątek bo to nie ma sensu.
Dokładnie!
kurs masaz tajski
: 2012-10-27, 00:06
autor: massagewarsaw
ryspaw pisze:
Jestem wielkim przeciwnikiem masażu obu stron równocześnie, zwłaszcza w odcinku lędźwiowo-piersiowym. Dlaczego:
1. Nie da się wielu technik wykonać solidnie równocześnie na obu stronach pleców (np. rozcierania, rolowania a przede wszystkim ugniatania). Gdy masujemy wtedy jedną stronę, druga mówiąc dosłownie "stygnie" co jest niezgodne z podstawowymi zasadami masażu i nie możemy do tego doprowadzać. A przy okazji ile "kilometrów" wykonamy wokół stołu?
3. Nie ma się co obawiać o odczucia masowanego bo jak porządnie wymasujemy obie strony to napewno będzie zadowolony
ad1: gdzies mi uciekla logika.
ad2: odczucia klienta w masazu sa bardzo wazne, wazniejsze/rownie wazne, jak nasze zmeczenie chodzeniem wokol stolu czy niewygodnego ustawienia sie. W koncu jestesmy dobrze wynagradzani za, badz co badz, prace nie wiele wiecej, niz fizyczna.
dyskusja zeszla troche z glownego tematu, dziewczyny okazaly sie w niej bardziej elastyczne, otwarte i na poziomie, niz chlopi.
ps na forum nie panujemy/paniujemy, troche wiecej luzu
: 2012-10-27, 12:03
autor: Kajaanna
elpawel pisze:To po co te dyskusje. Masaż na NFZ to nie masaż tylko paranoja. W dzisiejszej profesjonalniej fizjoterapii takie podejście do pacjenta jest karygodne. Szkoda ciągnąć ten wątek bo to nie ma sensu.
dyskusja była po to bo autor miał wątpliwości

jak widać każdy podchodzi do tego inaczej