Polecane produkty



Linki sponsorowane




Poprzedni temat «» Następny temat
Łagodny sposób na ciężkie choroby - technika Bowena
Autor Wiadomość
massagewarsaw 
kurs masaz tajski


Pomógł: 15 razy
Dołączył: 05 Lut 2008
Posty: 7208
Skąd: bangkok warszawa
Wysłany: 2015-11-03, 03:58   Łagodny sposób na ciężkie choroby - technika Bowena

"Technika stworzona przez Australijczyka Toma Bowena w XX wieku została uznana za jedną z najbardziej skutecznych, holistycznych metod leczniczych na świecie. Od 40 lat praktykuje się ją w 35 krajach świata, m.in. w Nowej Zelandii, Południowej Afryce, Stanach Zjednoczonych, w Wielkiej Brytanii i wielu innych państwach europejskich. Pierwszą Polką, która zdobyła dyplom Australijskiej Akademii Terapii Bowena, jest Hanna Opiła z Poznania. Poznańska prekursorka zajmuje się pracą terapeutyczną oraz organizowaniem kursów Bowtech. Jest autorką rozdziału poświęconego Technice Bowena opublikowanego w trzecim tomie ,,Wielkiej Fizjoterapii'' pod red. prof. Zbigniewa Śliwińskiego.

Na szkolenia pani Hania jeździła do Rumunii, Grecji i Niemiec. Znajomość języka greckiego umożliwiła jej współpracę z instruktorem pochodzącym z Grecji. Od kilku lat pan Theoklitos Tsallos przekazuje wiedzę i doświadczenia kolejnym grupom kursantów. Pierwsi adepci ukończyli naukę w 2011 roku. Od tamtej pory prawie 200 osób zdobyło uprawnienia terapeuty Techniki Bowena, z tego 32 ukończyły kurs mistrzowski. Trzystu kolejnych kandydatów poznaje tajniki tej zadziwiającej metody uzdrawiania.

STOLARZ UZDROWICIELEM

Tom Bowen uważał swoją technikę za dar Boga. Bardzo chciał pomóc żonie, która ciężko chorowała na astmę. Często odwożono ją do szpitala, gdzie lekarze z trudem pokonywali ataki duszności. Tom, stolarz z zawodu, wiedziony intuicją wykonywał na jej ciele pewne ruchy, które łagodziły napady duszności. Z czasem Jessie coraz rzadziej miewała ataki, a potem odstawiła leki i zapomniała o astmie.

Tom, zapalony sportowiec i trener dziecięcego klubu sportowego, wypracował metodę pomocy zawodnikom ulegającym kontuzjom oraz osobom cierpiącym na schorzenia psychosomatyczne. Wieści o skutecznej terapii rozchodziły się wśród chorych. Tom, po pracy w cementowni, wieczorami przyjmował potrzebujących pomocy. Kolejka tak się wydłużyła, że w latach 60. ub. wieku australijski stolarz poświęcił się wyłącznie pracy uzdrowicielskiej. Pracował od 9 rano do wieczora (z przerwą obiadową), astmatyków odwiedzał w ich domach, także w nocy, niedziele i święta.

W każdą sobotę drzwi kliniki Bowena były otwarte dla osób niepełnosprawnych, którym pomagał bezinteresownie, w swoich najlepszych latach przyjmował 13 tys. osób rocznie.

Popularną terapią zainteresowały się władze australijskiego stanu Wiktoria. W 1975 r. przebadano kilkanaście tysięcy klientów kliniki Toma Bowena. Wyniki były zaskakujące: u 88 proc. pacjentów odnotowano znaczną poprawę stanu zdrowia lub wyleczenie, a tylko 12 proc. nie odczuło żadnych skutków terapii. A co najważniejsze, nie znaleziono ani jednego przypadku pogorszenia się stanu zdrowia.

Australijski uzdrowiciel zmarł w 1982 r., nie pozostawiając podręcznika swojej metody. Jego opracowaniem i popularyzacją techniki Bowena poza granicami Australii zajął się jeden z jego uczniów Oswald Rentsch. Teraz system edukacji prowadzi i kontroluje Akademia Terapii Bowena, a sama technika zwana Bowtech została objęta patronatem rządu Australii.

CZYM JEST TECHNIKA BOWENA?

Warto zaznaczyć, że ta terapia manualna różni się bardzo od klasycznego masażu. Przede wszystkim nie wymaga użycia siły fizycznej. Jak pisze Hanna Opiła: ,,Technika Bowena to system delikatnego, ale potężnego mobilizowania tkanek miękkich oparty na ruchu rolującym palcami przez mięśnie, ścięgna, powięź w celu pobudzenia mechanizmów samoregeneracji organizmu''. Oddziaływanie jest delikatne, ale ruch musi być wykonany precyzyjnie. Tej metody nie można się nauczyć z podręcznika.

Doświadczony instruktor, w Polsce jest nim Theoklitos Tsallos, uczy kursantów poszczególnych procedur, kontrolując poprawność ich wykonywania. Adepci muszą też dobrze poznać anatomię. W przerwach między sesjami (tzw. modułami) uczestnicy zajęć są obowiązani do praktykowania na znajomych i członkach rodziny.

Rzecz jasna, tej techniki nie można opanować na kursie weekendowym. Kurs podstawowy obejmuje 7 modułów (sesji w odstępach kwartalnych) pomiędzy którymi odbywają się jeszcze spotkania powtórkowe. Po kolejnych 5 modułach adept uzyskuje dyplom mistrzowski.

Ruchy Bowena są tak skuteczne, gdyż oddziałują na powięź. Każda struktura komórkowa naszego organizmu: mięśnie, nerki, wątroba, naczynia krwionośne, serce i in. otoczone są przez powięź. ,,Powięź jest jak sieć, która owija się wokół wszystkich naszych komórek, organów, kości, ścięgien, tkanek, naczyń.

Działa jak sieć telefoniczna, złożona z wielu linii, które nieustannie przekazują i przyjmują informacje. Powięź jest zbudowana głównie z kolagenu, który pod wpływem stresu ulega usztywnieniu''. Nader często znajdujemy się pod wpływem stresu.

Co gorsza, długotrwały stres stał się udziałem wielu mieszkańców krajów cywilizacji zachodniej. W efekcie naczynia krwionośne, organy wewnętrzne są ściśnięte, spięte i nie mogą funkcjonować prawidłowo. Łagodna stymulacja techniką Bowena przywraca powięzi utraconą elastyczność. Pierwszym objawem jest uczucie głębokiego odprężenia (relaksu). Drgania wywoływane na skórze są przekazywane tkance łącznej i powięzi.

Za pośrednictwem tej ,,wewnętrznej sieci telefonicznej'' informacje trafiają do mózgu, do autonomicznego systemu nerwowego. A jest to ważny sygnał, uruchamiający nasz system samonaprawy (samoregeneracji). Bowtech budzi wewnętrznego lekarza, który drzemie w każdym człowieku. Można powiedzieć, że terapeuta jest programistą: wgrywa program leczniczy, który klient realizuje sam.

Każdy ruch w technice Bowena, niezależnie od tego, gdzie został wykonany, oddziałuje na cały organizm. I to nie tylko na układy anatomiczne: nerwowy, mięśniowy, krwionośny i inne, ale również na fizjologię, emocje i psychikę chorego. I choć najczęściej zgłaszają się na terapię osoby z dysfunkcją układu kostno - stawowego, to jednak doskonałe wyniki uzyskuje się w uzdrawianiu schorzeń ogólnoustrojowych np. porażenia mózgowego, stwardnienia rozsianego.

Ta terapia różni się od innych tym, że organizmowi trzeba dać czas na samoleczenie. Stąd przerwy między kolejnymi ruchami. Spotkania terapeutyczne odbywają się w odstępach tygodniowych. Między sesjami nie należy przeciążać organizmu nadmiernym wysiłkiem jak treningi, siłownia, biegi. Niezbędny jest czas i spokój, aby chory mógł uporać się ze swoim problemem.

OD NIEMOWLĘCIA DO SENIORA

Technikę Bowena można stosować od pierwszych chwil życia, eliminując szok poporodowy u noworodka. Wykonywano również terapię kobietom w ciąży i odnotowano kilka przypadków zmiany nieprawidłowego ułożenia płodu. Na kilka dni przed porodem dziecko ,,przekręciło się'', przyjmując prawidłową pozycję. Cesarskie cięcie nie było już konieczne. Kolki i inne problemy trawienne niemowląt znikają pod wpływem tej łagodnej, bezstresowej procedury.

Zaawansowani wiekiem seniorzy mogą korzystać z Bowtech bez obaw o swoje kruche kości. Zapewne w swoich schorzeniach układu kostno stawowego nie otrzymają aż tak spektakularnej pomocy jak ludzie młodzi, u których dochodzi do likwidacji skolioz, ale pozbędą się dolegliwości bólowych.

NADZIEJA DLA CHORYCH NA SM, PORAŻENIE MÓZGOWE I AUTYZM

Niektórzy terapeuci wyspecjalizowali się w pracy z chorymi na stwardnienie rozsiane. Należy do nich Ilona Wróbel z Rumii (k. Gdyni), która nauczyła się techniki Bowena, aby pomóc mężowi, który ledwo chodził, często upadał, nie mógł już prowadzić samochodu ani pracować.

Codzienne czynności sprawiały mu coraz więcej kłopotów. Serią zabiegów pani Ilona dosłownie ,,postawiła męża na nogi''. Wrócił do pracy i jazdy samochodem, a nawet zaczął się wspinać na drzewa w swoim ogrodzie. Lekarz, widząc tak spektakularną poprawę zdrowia, stwierdził, że gdyby nie znał wcześniej tego pacjenta, nie uwierzyłby w to, że chorował on na SM.

Pani Hanna Opiła ubolewa, że w naszym kraju nie poddaje się terapii techniką Bowena małych pacjentów chorych na dziecięce porażenie mózgowe. Tymczasem z zagranicy nadchodzą doniesienia o spektakularnym oddziaływaniu Bowtech w takich przypadkach. Niestety w naszym kraju lekarze, fizjoterapeuci i Stowarzyszenia Rodziców lansują teorię, zgodnie z którą dziecko trzeba nieustannie rehabilitować, poddawać codziennym ćwiczeniom i innym terapiom.

Trudno zainteresowanym uwierzyć w to, że wystarczy krótki zabieg raz w tygodniu, a dziecko, pozostawione w spokoju, uruchomi potężne procesy autoregeneracji. Do mojej rozmówczyni docierają też informacje o sukcesach w leczeniu autyzmu. Lucyna Dułak z Parchowa zastosowała technikę Bowena, aby pomóc synowi cierpiącemu na autyzm. Po serii zabiegów chłopiec zaczął robić wyraźne postępy w mówieniu, w wyrażaniu swoich myśli i odczuć.

Znacznie wzrosły szanse na to, że będzie w stanie samodzielnie funkcjonować. Hanna Opiła ostrzega, że praca z dziećmi dotkniętymi autyzmem jest trudna i wymaga wiele czasu. Warto jednak podjąć ten trud pod warunkiem, że akceptują one dotyk obcej osoby. Ma to ogromne znaczenie, gdyż postępowanie wbrew woli autystycznego dziecka i zmuszanie go do terapii nie tylko nie przyniesie poprawy, ale jeszcze pogorszy jego stan.

BOWEN DOBRY NA WSZYSTKO

Technika Bowena pomaga nie tylko w chorobach narządu ruchu, wadach postawy, napięciu mięśni, w bólu pleców, kolan, łokci i jako wspomaganie w leczeniu kontuzji, zwichnięć itp. Poddają się jej niedomagania systemu trawiennego, oddechowego, krążenia, nerwowego, moczowo - płciowego. Zaleca się ją w przypadkach migren, w stanach napięcia i wyczerpania (także w syndromie chronicznego zmęczenia), w zaburzeniach menstruacyjnych, przy bezsenności, w stanach lękowych i w alergiach.

Hanna Opiła odnotowała pozytywny skutek terapii w przypadkach moczenia nocnego. Odnosi też sukcesy w zwalczaniu depresji. Ostatnio pani Hania ma pod opieką rodzinę, która uległa poważnemu wypadkowi drogowemu. W najgorszym stanie jest osiemnastoletni chłopak, który odniósł bardzo ciężkie obrażenia wewnętrzne: m.in. ma bardzo uszkodzoną śledzionę i nerkę, która nadaje się do usunięcia.

W technice Bowena jest taki krótki zabieg, zwany po angielsku ,,emergency moves'', a w terminologii polskiej: procedurą przeciwszokową. Zabieg ten wykonuje się jako pierwszą pomoc zarówno po urazach fizycznych jak i psychicznych. Składa się z czterech ruchów, wykonywanych na plecach pacjenta, i daje fantastyczne efekty terapeutyczne pod warunkiem, że zastosuje się go zaraz po traumatycznym wydarzeniu.

Pani Hania przeprowadziła procedurę dopiero trzeciego dnia po wypadku, bo dopiero wtedy dotarła do niej wiadomość o nieszczęściu, które przydarzyło się tej rodzinie. Mimo to organizm młodego człowieka natychmiast zmobilizował się do samonaprawy: poprawia się stan śledziony, także nerka zaczęła dawać oznaki życia. Lekarze stwierdzili, że dadzą jej czas, być może nie trzeba będzie jej usuwać.

35 letni mężczyzna przyszedł do gabinetu skarżąc się na dolegliwości kręgosłupa. Dokuczały mu też bóle głowy. Ponadto od dzieciństwa cierpiał na ociężałość umysłową. Kiedy chciał przeczytać książkę lub artykuł w gazecie, po kilkunastu minutach odczuwał zmęczenie, tracił zdolność koncentracji i nie był w stanie zrozumieć tekstu, który miał przed oczami. Po drugim zabiegu kręgosłup mniej mu dolegał, ale co ciekawsze, stwierdził, że coś się odblokowało w jego głowie. Mógł już czytać bez przerwy całą godzinę, i to ze zrozumieniem treści lektury.

42 letnia pacjentka, nie dbająca specjalnie o zdrowie, cierpiała na zwyrodnienie kręgosłupa lędźwiowego, astmę, zawroty głowy z utratą przytomności, padaczkę , ból stóp od strony podeszwowej, refluks i problemy trawienne. Mimo iż nie stosuje się do zaleceń, udało się przy pomocy zabiegów Bowena wyleczyć fale napadowe i zawroty głowy, kręgosłup i stopy. Przewód pokarmowy też funkcjonuje dużo lepiej.

Warto podkreślić, że procedury Bowena zawsze oddziałują pozytywnie, ale jedne organizmy szybciej rozpoczynają proces zdrowienia, a inne reagują wolniej. Stąd trudno z góry przewidzieć, jak długo potrwa terapia.

Technika Bowena jest terapią, która przydaje się w każdej rodzinie do leczenia zarówno drobnych, codziennych dolegliwości jak i poważnych chorób oraz do udzielania pierwszej pomocy. Szkolenia prowadzone są tak, aby każdy mógł się jej nauczyć."

Maria Rojek, Uzdrawiacz, 08.2015, 8(297)
_________________
http://massagethai.info kurs masaż tajski od 400zl, indonezyjski od 300zl, tajskimi stemplami ziołowymi, tajskiego masażu stop, na krzesle od 200zl warszawa lublin kielce http://forum.e-masaz.pl/viewtopic.php?t=1324 Orientalne olejki eteryczne, stemple i balsamy ziolowe, stroje do masazu z Tajlandii http://forum.e-masaz.pl/v...p?t=2&start=150 , peeling z drzewa sandalowego, Pueraria Mirifica i Butea Superba - fitohormony Moj blog http://tajski.e-masaz.pl
 
     
Linki sponsorowane
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Styl zmodyfikowany dla e-Masaz.pl, Mapa witryny

Wyszukiwanie w Google

Partnerzy forum
Gabinety masażu Kurs masaż tajski Fizjoterapia Rehabilitacja
Forum korzysta z plików cookies. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Kopiowanie materiałów bez zgody administracji zabronione. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi użytkowników oraz materiały przez nich przesłane. Witryna ma charakter informacyjny. Redakcja nie ponosi żadnej odpowiedzialności za jakiekolwiek szkody spowodowane wykorzystaniem przez użytkownika informacji zawartych na forum.
Strona wygenerowana w 0,13 sekundy. Zapytań do SQL: 12
Reklamy

Linki sponsorowane



Stoły do masażu

Stoły do masażu

Stoły do masażu

Szkoły masażu

Masaż




Ostatnio na forum



Zapraszamy na FB



Zapraszamy na G+



Zapraszamy na Instagrama