Polecane produkty



Linki sponsorowane




Poprzedni temat «» Następny temat
Ustawa o zawodzie fizjoterapeuty celem nadrzędnym
Autor Wiadomość
massagewarsaw 
leki przeciw pasozytom grzybom sprzedam


Pomógł: 15 razy
Dołączył: 05 Lut 2008
Posty: 7182
Skąd: bangkok warszawa
Wysłany: 2014-08-08, 11:12   Ustawa o zawodzie fizjoterapeuty celem nadrzędnym

Środowisko fizjoterapeutów, liczące obecnie około 50 tys. osób, jest podzielone. Protest skierowany przez przedstawicieli oddziałów Polskiego Towarzystwa Fizjoterapii na ręce premiera i ministra zdrowia, związany z dokonanym 6 czerwca br. wyborem dr Zbigniewa Wrońskiego na funkcję nowego konsultanta krajowego w dziedzinie fizjoterapii, nadał temu podziałowi szeroki, także medialny wydźwięk. Pojawia się jednak szansa na porozumienie i współpracę.

W tle tych wydarzeń jest ponad dwudziestoletnia batalia o ustawę o zawodzie fizjoterapeuty, która uregulowałaby prawnie wszelkie aspekty związane z kształceniem i wykonywaniem zawodu fizjoterapeuty.

Protestujący argumentowali, że nowo wybranemu konsultantowi brakuje doświadczenia w zawodzie (dr Zbigniew Wroński ukończył specjalizację dwa lata temu). Wskazywali także, że nie należy on do towarzystw naukowych oraz organizacji międzynarodowych (WCTP). Nie jest również rozpoznawalny w środowisku akademickim. Jego dorobek naukowy jest niewielki, nie uczestniczył też w pracach nad ustawą dotyczącą regulacji zawodu fizjoterapeuty.

Ten wybór był zaskoczeniem

Wśród argumentów przeciwko wyborowi dr Wrońskiego znalazła się także jego zależność zawodowa wobec konsultanta krajowego w dziedzinie rehabilitacji medycznej - prof. Krystyny Księżopolskiej-Orłowskiej, która jest przełożoną dr Wrońskiego w Klinice Rehabilitacji Reumatologicznej Instytutu Reumatologii.

Sam dr Zbigniew Wroński bagatelizuje protest. - Spodziewałem się tego. Uważam, że protest był bez sensu, ale jego autorzy mieli do niego prawo - stwierdza w rozmowie z portalem rynekzdrowia.pl dr Wroński.

Prof. Zbigniew Śliwiński, ustępujący konsultant krajowy w dziedzinie fizjoterapii nie ukrywa natomiast, że jest protestem zdegustowany. - Nie było w tym żadnej mojej inicjatywy - podkreśla.

Jednocześnie zaznacza jednak, że wybór nowego konsultanta był dużym zaskoczeniem: w środowisku jest 80 samodzielnych pracowników nauki, ludzi z dużym doświadczeniem naukowym i zawodowym, są członkowie komisji egzaminacyjnej powołani przez ministra zdrowia, tymczasem wybór padł na kogoś spoza tego grona.

Ministerstwo wyjaśnia

Krzysztof Bąk, rzecznik prasowy ministra zdrowia, ustosunkowując się do protestu PTF wyjaśnia, że 5 czerwca zakończyła się kadencja dotychczasowego konsultanta krajowego w zakresie fizjoterapii (zgodnie z ustawą z 6 listopada 2008 r.) i przeprowadzono procedurę wyłonienia jego następcy.

- Zgodnie z obowiązującymi przepisami, to minister zdrowia podejmuje decyzję dotyczącą powołania danej osoby do pełnienia funkcji konsultanta krajowego. Kandydatura dr Zbigniewa Wrońskiego została zgłoszona przez Stowarzyszenie Fizjoterapia Polska. Jednocześnie podkreślić należy, że zgodnie z ustawą konsultantem może być osoba, która posiada tytuł specjalisty w danej dziedzinie medycyny, a dr Zbigniew Wroński posiada tytuł specjalisty w dziedzinie fizjoterapii - informuje Bąk.

Wyjaśniając zależności służbowe nowego konsultanta, budzące wątpliwości autorów protestu, rzecznik resortu stwierdza: "Jak wynika z posiadanych przez Ministerstwo Zdrowia informacji, dr Wroński nie jest obecnie pracownikiem Kliniki Rehabilitacji Reumatologicznej Instytutu Reumatologii, wobec czego brak jest jakiejkolwiek zależności zawodowej między nim a konsultantem krajowym w dziedzinie rehabilitacji medycznej. Ponadto przepisy ustawy nie zawierają regulacji wprowadzających ograniczenia w zakresie prowadzenia ewentualnej współpracy pomiędzy osobami pełniącymi funkcję konsultanta krajowego".

Z kolei w odpowiedzi na skargę związaną z wyborem konsultanta Kancelaria Premiera powiadomiła Zarząd Główny PTF o podjęciu kroków w celu wyjaśnienia wyboru ministra zdrowia. O wyniku tego postępowania ZG PTF ma zostać niezwłocznie poinformowany.

Dwa obozy - jeden cel

Fizjoterapeuci skupieni są w dwóch stowarzyszeniach. Pierwsze to Polskie Towarzystwo Fizjoterapii, które powstało 27 lat temu i jest kontynuatorem działającej przez 25 lat w strukturach Polskiego Towarzystwa Walki z Kalectwem sekcji magistrów Wychowania Fizycznego Pracujących w Rehabilitacji. Jako jedyne polskie stowarzyszenie jest członkiem WCPT (World Confederation for Physical Therapy) oraz ER WCPT (European Region of the World Confederation for PhysicalTherapy).

Drugim obozem jest Stowarzyszenie Fizjoterapia Polska, które powstało w 2009 r. i było (jak stwierdzają jego twórcy) odpowiedzią na "niezadawalającą działalność" PTF, której konsekwencją jest m.in. brak ustawy o zawodzie fizjoterapeuty, pogarszający się poziom edukacji oraz brak ujednoliconych programów nauczania w szkołach i na uczelniach, których liczba zwiększa się w sposób niekontrolowany.

- Dokładnie 25 lat temu napisałem pierwszy projekt ustawy o zawodzie fizjoterapeuty i -niestety - z różnych powodów nie udało się do dzisiaj wprowadzić tych uregulowań w życie. Pięć lat temu, kiedy powołano do życia SFP. Jego założyciele sądzili, że to my jesteśmy nieudolni a ich działanie spowoduje natychmiastowe uchwalenie ustawy o zawodzie. Okazało się, że jest inaczej - mówi prof. Śliwiński.

Można się porozumieć, ale...

Ostatecznie obydwa stowarzyszenia porozumiały się i zaczęły pracować wspólnie nad projektem ustawy. Różniące je kwestie, dotyczące kompetencji poszczególnych szczebli edukacyjnych zawodu, zostały zawarte w protokole rozbieżności wspólnie opracowanego dokumentu.

- W marcu 2013 r. złożyliśmy do Ministerstwa Zdrowia gotowy do procedowania wspólny projekt, z protokołem rozbieżności, sugerując, aby to prawnicy resortu rozstrzygnęli ten spór - zaznacza prof. Śliwiński.

Z resortu płynęły zapewnienia, że prace trwają, ale - jak przypomina prof. Śliwiński - odchodzący z ministerstwa podsekretarz stanu Krzysztof Chlebus stwierdził w rozmowie z Dziennikiem Gazetą Prawną, że jedną z przyczyn jego decyzji jest widoczna w ministerstwie niechęć do pracy nad ustawą o zawodzie fizjoterapeuty.

W końcu, w odpowiedzi na pismo podpisane przez podsekretarza stanu w Ministerstwie Zdrowia Aleksandra Soplińskiego, dające do zrozumienia, że projekt wypracowany przez PTF i SFP (złożony w MZ w marcu 2013 r.) jest nie do zaakceptowania przez resort, poseł Dariusz Dziadzio (PSL), który jest fizjoterapeutą, za akceptacją klubu parlamentarnego PSL, zdecydował się 23 lipca br. złożyć do laski marszałkowskiej projekt ustawy przygotowany przez PTF.

Kolejny spór

Takie posunięcie wywołało kolejne protesty części środowiska fizjoterapeutów i Stowarzyszenia Fizjoterapia Polska, które uważa, że złożony w Sejmie projekt różni się zasadniczo od tego wypracowanego wspólnie przez SFP i PTF, nie sposób go zatem zaakceptować.

- W projekcie PSL (i to spowodowało opór większości fizjoterapeutów) przewidziano możliwość otwarcia gabinetu jedynie przez osobę z tytułem magistra i specjalizacją.

Tymczasem w Polsce takich osób jest 700, natomiast fizjoterapeutów mamy 50 tys., przy czym znaczna ich część ma swoje gabinety i prowadzi działalność. Gdyby proponowany zapis wszedł w życie, 49 tys. osób zostałoby wepchniętych w szarą strefę. Trudno się dziwić, że wywołało to oburzenie - mówi dr Wroński.

Także prof. Śliwiński przyznaje, że projekt PSL różni się od tego wspólnie wypracowanego wspólnie z SFP, a główna różnica dotyczy kompetencji. W projekcie PSL są one jednoznacznie określone, wcześniej były natomiast ujęte w protokole rozbieżności. Jak podkreśla specjalista, jest jednak szansa na konsolidację środowiska. 25 lipca miało miejsce spotkanie zainicjowane przez nowego konsultanta krajowego, na którym obecni byli przedstawiciele SFP, PTF oraz Związku Zawodowego "Fizjoterapia".

- Sądzę że wszyscy zrozumieli że czas skoncentrować siły na walce o projekt ustawy. Mam nadzieję, że całe środowisko po wakacjach się zjednoczy. Spotkanie, w mojej opinii, było akceptowalne dla wszystkich stron, z pełnym zrozumieniem treści o których mówiliśmy - stwierdza profesor Śliwiński.

Dr Wroński ma nadzieję, że ostatecznie procedowany będzie inny projekt ustawy, niż ten złożony w Sejmie przez PSL.

- Będziemy się starali aby projekt PSL został wycofany, bo jest pomyłką. Forsowane są w nim wyjątkowe uprawnienia dla specjalisty fizjoterapii. Konkluzja o wycofaniu tego projektu zapadła zresztą na spotkaniu. Na stronie SFP pojawiło się także oświadczenie posłów PO, że poprą projekt złożony w 2013 r. do MZ, który jest projektem środowiskowym.

Zaproponowałem również w czasie spotkania stworzenie grup roboczych do wypracowania wspólnego stanowiska. Mam nadzieję, że pod koniec sierpnia rozpoczną się pierwsze spotkania w ich ramach - podsumowuje krajowy konsultant w dziedzinie fizjoterapii.
 
     
Linki sponsorowane
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Styl zmodyfikowany dla e-Masaz.pl, Mapa witryny, Regulamin forum

Wyszukiwanie w Google

Partnerzy forum
Gabinety masażu Kurs masaż tajski Fizjoterapia Rehabilitacja
Forum korzysta z plików cookies. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Kopiowanie materiałów bez zgody administracji zabronione. Administracja nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi użytkowników oraz materiały przez nich przesłane. Witryna ma charakter informacyjny. Administracja nie ponosi żadnej odpowiedzialności za jakiekolwiek szkody spowodowane wykorzystaniem przez użytkownika informacji zawartych na forum.
Strona wygenerowana w 0,12 sekundy. Zapytań do SQL: 12
Reklamy

Linki sponsorowane



Stoły do masażu

Stoły do masażu

Stoły do masażu

Masaż

Masaż



Ostatnio na forum



Zapraszamy na FB



Zapraszamy na G+



Zapraszamy na Instagrama